piątek, 14 września 2012

Szal z kwiatkami // Shawl with flowers

W końcu udało mi się skończyć mój szal przyozdobiony całym mnóstwem kwiecia (oczywiście wykonanego na szydełku).
Robiłam ten szal pomiędzy pakowaniem pudeł a ich przestawianiem, tylko po to aby w dniu następnym przestawiać je w inne miejsce itd. Już dawno w moim malutkim domku tak długiego i dość wszechstronnego kipiszu nie było.
Ale w końcu jest skończony, jednak w najbliższym czasie nie będę miała najmniejszych szans na zblokowanie, więc postanowiłam zaprezentować go w takim stanie, w jakim jest.




Teraz już wiadomo, do czego było mi potrzebnych całe mnóstwo kwiatków, które pokazałam we wcześniejszym poście  :)                                
Wybaczcie, ale zdjęcia też robione na szybko. Może uda mi się następnym razem poprawić :)


Może w drugiej połowie przyszłego tygodnia będę już miała warunki, aby szal doprowadzić do ostatecznego wyglądu. I może trafi mi się moja modelka 'na żywo' (byłoby świetnie), to wtedy go pokażę w pełnej krasie...
Mam nadzieję, że będzie się podobał :)



Bardzo miło witam moich nowych Gości Obserwatorów, 
a Wszystkich pozdrawiam ciepło !!!

czwartek, 6 września 2012

Mój niedokończony haft // My Unfinished Embroidery

Obiecałam jakiś czas temu, że pokażę mój najnowszy (ale wcale już nie taki nowy) - niedokończony zresztą - haft krzyżykowy.
Nazwałam go roboczo My Lady...
Przedstawia kobietę, przepiękną i pełną uroku, a mimo to pełną smutku (oczywiście w mojej interpretacji). Najbardziej w jej twarzy urzekły mnie oczy...
Mam cichą nadzieję, że moja praca choć w części to odda, kiedy w końcu uda mi się  tę lady ostatecznie wyhaftować :)



Wzór swojego haftu zaczerpnęłam z obrazu jednego z Prerafaelitów, Edwarda Burne-Jonesa. Oryginał nosi tytuł Maria Zambaco. Poniżej prezentuję go - zdjęcie pochodzi z internetu:


Jak widać, wzór do mojego haftu stanowi tylko część oryginalnego obrazu. Po prostu 'wycięłam' sobie popiersie kobiety, gdyż to jej zbliżenie najbardziej mi się podobało. Co nie znaczy oczywiście, że cały obraz nie jest piękny, ale ja chciałam mieć jej portret bez żadnych dodatków :)

To jest największy z moich dotychczasowych haftów (100 x 142 cm), haftowany aż 50 kolorami (mulina DMC), co wcale nie ułatwia pracy, gdyż kolorystyka obrazu jest bardzo stonowana. Z kolei tak duża ilość kolorów powoduje większą precyzję oddania oryginału, taką mam w każdym razie nadzieję.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...