środa, 29 stycznia 2014

Nowe filcowe rękawiczki // New Felt Gloves

Dzisiaj chcę Wam pokazać nowe rękawiczki, ufilcowane metodą na mokro...
Zrobiłam je dla mojej córki, żeby nie marzły jej łapki ♡
I udało się, wyszły bardzo dobrze, podobają się i co najważniejsze, spełniają swoje zadanie.



Rękawiczki zostały zrobione z dwóch kolorów szarości, na to motyw z dość jaskrawego turkusu i ozdóbki z białej czesanki jedwabnej.
Już się nauczyłam, że nawet najbardziej jaskrawe kolory w procesie obróbki wełny na mokro tonują się i stają dużo delikatniejsze.
Tak więc nie mam już oporów przed używaniem kolorków bardziej odblaskowych.

Niestety, przepraszamy (razem z córką) za jakość zdjęć, ale światło, a w zasadzie jego jakość, powoduje jeszcze większe przekłamanie kolorów niż zazwyczaj...

W ogóle jestem zachwycona tą techniką, jej możliwościami i mam zamiar dalej pilnie się uczyć ♡
Pod czymś światłym okiem i sama...


Następne rękawiczki, dla mnie i dla córki, będą jeszcze cieplejsze, bo zrobione z większej liczby warstw...
Takie już prawdziwie zimowe...


INFO - właściwości rękawiczek filcowych:
Moje spostrzeżenia (przy codziennym używaniu)...
Są po prostu rewelacyjne...
Prawie nieprzewiewne...
Ciepłe, miłe w dotyku i miękkie...
Prawie nieprzemakalne (w każdym razie nie przemokły, czyli dużo lepiej niż w przypadku nieprzemakalnych butów Ecco)...
Można je dopasowywać do danego rozmiaru dłoni...
Najświetniejsze ze wszystkich, jakie miałam dotąd  ♡


Tak więc będą następne i to już niebawem...







A do Warszawy dotarła zima...
I jak już dotarła, to tak od razu stuprocentowo, a może nawet i bardziej...
I dalej sypie...
Dzieciaki mają pyszną zabawę...
Jak będzie mniej wietrzyć, wybiorę się na fotograficzne łowy...

I tylko słońce znowu gdzieś zaginęło... Gdyby ktoś zauważył, to bardzo proszę o podesłanie  :)





Pozdrawiam Was zimowo i bardzo cieplutko ♡ ♡ ♡

niedziela, 26 stycznia 2014

Półmetek haftu i wzór literki // The Halfway Point Embroidery and Pattern of Letter

Chyba dotarłam tak mniej więcej na półmetek mojego Sal-owego haftu...
I już nawet wymyśliłam , jak będzie oprawiony.




Haftuję na Aidzie 80 muliną DMC (3 nitkami z pasemka). Z muliny nie do końca jestem zadowolona, myślałam, że będzie trochę inaczej wyglądać już w samym hafcie. Ale musi być jak jest ;)
Może w przyszłości sama pofarbuję jakieś muliny i sprawdzę, co mi z tego wyjdzie...

Liczę, że jeszcze powstanie następne jajo...
O ile czasu i sił starczy, bo coś dużo ostatnio mam nowych projektów na tzw. tapecie, a jeszcze więcej w planach...
Miejmy nadzieję, że większość uda mi się zrealizować.




A ponieważ już gdzieś tam majaczy nam w oddali Wielkanoc - co na niektórych blogach naprawdę pięknie widać - więc i ja się skromnie włączę...
Tak więc dzisiaj przygotowałam dla Was wzorek literki W... 
W jak Wielkanoc..... W jak Wiola lub Wiktoria..... albo W jak Walenty ♡ ♡ ♡
Zapraszam, może się spodobają i przydadzą.
Kliknij na literkę, to się powiększy :)



To ostatnie W jest trochę oszukane...
W niektórych alfabetach nie ma takiej literki, prawda, że dziwne ;)
Odwróciłam więc M i osobiście przy haftowaniu opuściłabym dolny zawijas po prawej stronie na samym dole...
Wtedy chyba będzie bardziej W...
Ale oczywiście  zależy, co komu pasuje... I dobrze...


Bardzo serdecznie chciałam przywitać mojego nowego Gościa Obserwatora ♡ 
Dziękuję też pięknie za wszystkie odwiedziny i miłe komentarze...

Bardzo się to dla mnie liczy.
Pozdrawiam Was ciepło ♡ ♡ ♡

czwartek, 23 stycznia 2014

Wzory literki i nie tylko... // Patterns of Letter and not only...

Poszperałam w moich zbiorach i wybrałam kilka kwiatowych wzorów litery L...
Troszkę te wzory obrobiłam, żeby były łatwiejsze do odczytywania.
Mam nadzieję, że zainteresowana osoba będzie usatysfakcjonowana...
Liczę, że innym też się może spodoba któryś wzór.
(Jeśli klikniesz obrazek, ukaże się większy format.)

Życzę miłego haftowania ♡






A ja też coś haftuję, bo pierwszy raz w końcu udało mi się wystartować w SAL-u
(popatrzcie na pasek boczny) i wzór bardzo mi się podoba ♡
W najbliższą niedzielę pokażę, ile haftu już przybyło...









No i muszę się Wam pochwalić swoimi najnowszymi zakupami.
Zresztą tylko pośrednio związanymi z wszelkim hande made...
Podczas bytności w IKEI po prostu nie mogłam się oprzeć i musiałam go mieć...
Zobaczcie tylko jaki jest prześliczny...


Prawda, że takiemu serwetnikowi nie można nie ulec...

I znowu kupiłam 'jednego mysza'... nie miałam zresztą innego wyjścia, ponieważ wszystkie zakupywane do tej pory myszy gdzieś znikają w niewytłumaczalny sposób...
Nawet ostatnia mysz, w ślicznym ubranku  i do tego stojąca w witrynie, też gdzieś przepadła...
Zadziwiające...
Może tej najnowszej uda się utrzymać ♡

Do tego w Tigerze udało mi się kupić takie coś mini, czyli mały dziurkacz.
Uwielbiam takie różne maleństwa.
To jest następne do zestawu...

I jeszcze dotarł do mnie jeden spóźniony mały Mikołaj.
Bardzo mi się podoba ♡


A ja dzisiaj jestem w świetnym nastroju...
Wszystko z powodu odnalezienia się zaginionego...
Bo odnalazło się słońce i pierwszy raz w tym roku rozświetliło szarości styczniowe...
I jak się tu nie cieszyć ♡ ♡ ♡

Więc oto kilka zdjęć zachodzącego słoneczka.
I zobaczcie, jakie niebo śmiesznie pokratkowane jakby...




Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie... Życzę nam coraz więcej światła i słońca...
Dziękuję za miłe odwiedziny i komentarze ♡
I oczywiście zapraszam jak najczęściej...

sobota, 18 stycznia 2014

Nowe monogramy // New Monograms

Dzisiaj pragnę pokazać moje nowo wyhaftowane monogramy ♡
Trochę mi jednak smutno, bo z pośpiechu nie wyprasowałam moich ślicznych literek i to oczywiście widać... Buuu...
Mam nadzieję, że w przyszłości się to nie powtórzy ;)

Literka A, skądinąd całkiem spora literka (19 cm wysokości, na płótnie o gęstości ok. 25 oczek na 1 cm kwadratowy), to część prezentu i już niebawem powędruje do bardzo miłej osóbki ♡


DODANE: Udało mi się (z niewielkim opóźnieniem) przygotować wzór literki A (kliknij obrazek, aby powiększyć). Może komuś się spodoba  ♡


Natomiast literka M (jak Marille lub jak Małgosia) jest dla mnie... i bardzo się z tego cieszę...
Też jest całkiem spora, bo ma aż 17 cm (haftowana na płótnie o gęstości ok. 36 oczek na 1 cm kwadratowy)...



Oba monogramy haftowane muliną DMC.
Oba też całkiem praco- i czasochłonne, ale opłacało się, bo są prześliczne i bardzo delikatnie się prezentują...
Literka M przyozdobi w niedalekiej już przyszłości mój domek... ale w jakiej postaci przyozdobi, o tym przy jakiejś następnej okazji.


Bardzo mi się podobają monogramy i mogę obiecać, że nie są to ostatnie przeze mnie wyhaftowane... Już się cieszę na następne i mam  różne pomysły z nimi związane.


Jednak w tej chwili pracuję zupełnie nad czym innym (to też będzie część wystroju w moim domku). To raczej projekt trochę bardziej długofalowy, więc będę się chwalić jego poszczególnymi etapami...
Dzisiaj jako zapowiedź jedno zdjęcie...
Ale już niebawem pokażę pierwszy ukończony etap...

Bardzo jestem ciekawa, czy ktoś odgadnie, co to jest ???







A zakończę ten wpis wielkimi brawami ode mnie 
dla Jurka Owsiaka i Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ♡ ♡ ♡


Więcej na temat Wielkiego Finału i co dalej WOŚP robi, można przeczytać Tutaj !!!
Z tym tekstem też warto się zapoznać Tutaj!!!

W przyszłym roku (tzn. już w tym) chciałabym jakoś bardziej osobiście 'zadziałać' na rzecz Wielkiej Orkiestry, bo jest to jedyna w swoim rodzaju tego typu akcja...


Bardzo wszystkim dziękuję, że tak licznie mnie odwiedzacie 
i oczywiście za wszystkie miłe komentarze ♡ ♡ ♡ 

wtorek, 14 stycznia 2014

Wełniane kreacje // Wool Creations

Już od jakiegoś czasu wszelkie robótki ręczne - w tym szydełkowe i na drutach  -  powróciły do łask... Powiedziałabym  nawet więcej, rozpętało się istne szaleństwo i opanowało cały świat...
No i dobrze...

W związku z tym dzisiaj taki mniej typowy wpis, bo o włóczkowej modzie.
A że to i pora karnawału - będzie jeszcze trwał 46 dni, czyli ponad 6 tygodni, ostatnia sobota zaś wypada 1 marca - więc poszperałam trochę w internecie i naoglądałam się wspaniałości...
Na wybiegach można zobaczyć modelki  w bardzo różnorodnych kreacjach wykonanych z włóczki... od niby prostych poprzez bardziej wyszukane aż po zupełnie szalone, odlotowe, fantastyczne i futurystyczne... Jest w czym wybierać i każdy może znaleźć coś dla siebie...
Wielcy kreatorzy mody prześcigają się w pomysłach...
Jestem zachwycona tym zjawiskiem i jego skalą i mam nadzieję, że jeszcze długo potrwa... I nie tylko o modę przez duże M mi chodzi...

A teraz kilka (albo i więcej) fotek...
Zaczniemy od tych skromniejszych, na mniejsze wyjścia...







Naprawdę można się niektórymi zachwycić... niektórymi zainspirować, a niektóre potraktować jako ciekawostkę modową...


I jeszcze coś, co wydaje się mi być zainspirowane babcinymi kwadratami...
Zresztą bardzo ciekawie to wyszło... Co sądzicie na ten temat???


A teraz coś bardziej szalonego i odlotowego...

Dodane: No cóż, przyznam szczerze, że tę poniżej mogłabym mieć ♡
Baardzo mi się podoba, tyle że nie mogłaby być czarna... To totalnie nie mój kolor...
Czyż nie wygląda rewelacyjnie...




To suknia Kristiny Ti...





Tylko zobaczcie, jak to zjawisko (Stephane Rollanda) wygląda z tyłu...




Czyż niektóre naprawdę nie są przepiękne... 
Ta w kolorze pudrowego różu jest po prostu rewelacyjna... ale aż mi sobie trudno wyobrazić, z ilu kwiatków jest ona zrobiona...
Nawet może kilka z pokazanych bym na siebie mogła założyć, jednak większość najlepiej prezentuje się na modelkach i na pokazach...

Nie mniej świat włóczkowej mody jest w tej chwili chyba jedyny w swoim rodzaju i w związku z tym zamierzam go od czasu do czasu popodglądać i pokazać Wam, co zobaczyłam...

A może któreś zdjęcie Was zainspiruje i zrobicie jakąś wspaniałą karnawałową kreację... czasu jeszcze trochę jest...  Pochwalcie się :)


A ja niebawem pochwalę się swoimi ślicznymi drobiazgami, choć nie wełnianymi ♡ 


Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie ♡ ♡ ♡ 





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...