środa, 30 kwietnia 2014

Wiosna... i wiosenna bransoletka // Spring... and Spring Bracelet

Dzisiaj najwięcej będzie o wiośnie.

Ale zanim się o niej rozpiszę, to najpierw pochwalę się prześliczną bransoletką w wiosennych kolorach - uwielbiam wszelkie zieloności, nie wiem, czy już o tym wspominałam - która właśnie do mnie dotarła...
A wszystko za sprawą Splątanych chwil i ich miłej właścicielki, gdzie udało mi się wygrać candy (co w moim przypadku nie jest zbyt często notowane)...
Zajrzyjcie koniecznie i pooglądajcie, jakie wspaniałe bransoletki, wisiorki, inne ozdoby i dużo, dużo więcej tam powstaje.


Biżuterii wykonanej z koralików jeszcze nie miałam w ręku i byłam zaskoczona, że bransoletka nie jest sztywna, tylko jakby mięciutka i miła w dotyku...
Bardzo mi się spodobała.
Będzie idealna do wiosennych klimatów.


A teraz już będzie tylko o wiośnie... choć ta obecna wiosna zachowuje się właściwie jak lato.
Ale całkowicie jej to wybaczam, bo taka jest cudna...
Musicie się przygotować na mnóstwo zdjęć.
Ale feeria barw, zapach powietrza i uroda otoczenia całkowicie mnie oszołomiły i napstrykałam ich całe mnóstwo i trochę ich koniecznie muszę Wam pokazać.









Niestety, nie jest to mój ogród, tylko niewielki park w mojej okolicy.
Ale park bardzo nietypowy.
Dawniejszymi laty na terenie, gdzie teraz mieszkam, rozpościerały się między innymi wielkie połacie sadów owocowych, które zaopatrywały mieszkańców stolicy w różne owoce.
Do dzisiaj pozostało to chociaż w nazwie - Sady Żoliborskie - i ocalało też trochę (no może trochę więcej) owocowych drzew: gruszy, jabłoni, śliw różnych, dereni i nawet orzechów włoskich.
A mieszkańcy wywalczyli przemianowanie terenu na park.
I jest on jedyny w swoim rodzaju.
Niekiedy nawet pada tam biało-różany i do tego pachnący deszczyk. Urocze...
W związku z tym mam nadzieję, że mi wybaczycie tę ilość zdjęć :)










A dzisiaj, jak tamtędy wędrowałam, to ten bez był już całkowicie rozwinięty i prześliczny...


I tym wiośnianym akcentem pragnę Was pożegnać. 
Dziękuję za miłe odwiedziny i przemiłe komentarze 
oraz życzę Wam wspaniałego i pogodnego długiego weekendu :)))

piątek, 25 kwietnia 2014

Wielkanocne dekoracje w moim domu // Easter Decorations in my Home

Święta błyskawiczne minęły, jak to święta ...
W ogóle ten czas jakoś mi błyskawicznie gdzieś ucieka - czy Wy też tak macie????

Ale było naprawdę miło i mój domek udało mi się trochę przystroić z tej okazji, chociaż nie wszystko zdążyłam zrobić tak, jak zamierzałam ♡

A ponieważ tak się tym roku zbiegło, że w Święta też miałam urodziny, więc i kwiatów zawitało w moje progi więcej ♡
Tak więc teraz będzie trochę zdjęć, bo będę się chwalić...




A to jest bardzo pamiątkowy kurczaczek, bo zrobiony przez moją córkę jeszcze w czasach przedszkolnych. Ma już więc trochę lat, ale naprawdę nieźle się trzyma, jak widać ♡


A tu moje jaja, których nie dałam rady do końca oprawić tak, jak chciałam. Oprawiłam za to fajnie serduszka, które powędrowały wraz z życzeniami, ale z kolei nie zdążyłam zrobić zdjęć.
Może poproszę o jakieś zdjęcie, to pokażę z opóźnieniem...


A niżej mój najnowszy nabytek, czyli bardzo wiosenny zajączek (skorzystałam z wyprzedaży), do którego udało mi się dopasować kolorystycznie świeczkę, więc fajnie ta parka się razem prezentowała na wielkanocnym stole...


I jeszcze dalszy ciąg mojego haftu, bo coś tam jednak udaje mi się robić, choć przyznaję się bez bicia, że ostatnio leniuszek mnie dopadł ;)


Na koniec bardzo chciałam Wam podziękować za wszystkie życzenia, jakie otrzymałam, 
w różnistych zresztą formach. 
Jest mi naprawdę bardzo, bardzo miło ♡ ♡ ♡

Pozdrawiam Was wszystkich wiosennie i serdecznie !!!

piątek, 18 kwietnia 2014

Wielkanoc, życzenia i stare pocztówki // Easter, Greetings and Old Postcard

Chciałabym Wam wszystkim złożyć 
najserdeczniejsze życzenia 
z okazji będących już tuż, tuż
Świąt Wielkiej Nocy !!!
Dużo radości, mnóstwo zdrowia, pogody ducha, 
a także miłej atmosfery przy świątecznym stole...
I oczywiście choć trochę mokrego poniedziałku...







A ponieważ bardzo, bardzo lubię stare zdjęcia i pocztówki, więc tym razem będzie ich trochę i to z różnych stron świata. Prawda, że są po prostu wspaniałe... Może i Wam się spodobają :) 











Chciałam także ciepło przywitać mojego nowego Gościa Obserwatora !!!

A na zakończenie Wszystkich pozdrawiam bardzo serdecznie i wiosennie
i pięknie dziękuję za odwiedziny i komentarze !!!
I niech te Święta będą pełne ciepła i magii !!!

piątek, 11 kwietnia 2014

Po przerwie // After the Break

Witam bardzo serdecznie Was Wszystkich po całkiem sporej przerwie w blogowaniu ♡♡♡
Jakoś mi się tak porobiło.
Nie po drodze mi było... I przedłużało się i przedłużało się...
Co prawda zaglądałam do Was często (chociaż to mi się chciało), ale anonimowo.
Dzisiaj jednak udało mi się w końcu zmobilizować.
I oto jestem i cieszę bardzo, że jestem i że do mnie zaglądałyście podczas mojej nieobecności... to było naprawdę ważne ♡ ♡ ♡

Tak więc teraz będę nadrabiać zaległości w odwiedzaniu Was i liczę po cichutku, że mi wybaczycie moją nieobecność...


Kiedy mnie nie było, to coś tam jednak działałam na polu robótkowym. Może nie w jakichś 'wielkich rozmiarach', ale od czasu do czasu jakieś krzyżyki  postawiłam...



To dopiero początek. W miarę postępu prac będę haft prezentować...

Miałam też przyjemność naocznie i naręcznie zetknąć się po raz pierwszy z wełną estońską.
O której wiele słyszałam od Was, ale z którą nigdy nie miałam do czynienia.
Teraz już mam...



Moje pierwsze wrażenia.
Wpadłam w zachwyt nad kolorystyką, ale obawiałam się trochę, czy wełna nie będzie gryząca (a nie bardzo z takimi mogę i lubię mieć do czynienia). Jednak wydaje mi się, że będzie OK. Może jest lekko szorstka, ale chyba nie jest gryząca, a po praniu ma się stać miększa.
Tak więc myślę, że to nie jest ostatnie moje spotkanie z tą włóczką.
Już nawet wiem, jaki następny kolor nabędę.
A z tego green yellow już coś robię :)
I muszę się przyznać, że nie za bardzo szczęśliwie wybrałam sobie pierwszą pracę z tą włóczką.
Jednak jak już zaczęłam, to skończę. Tylko powoli to idzie...
Więcej na ten temat innym razem.

A jedna z moich koleżanek otrzymała taki oto ode mnie prezencik. I bardzo się jej spodobał, bo miłośniczką jest wielką wszelkich serwetek, haftowanych obrusików i inszych takich.
Tak więc było mi miło.


I jeszcze pokażę Wam kaczuchy, które udało mi się uwiecznić jakiś czas temu na tymczasowym stawie, tworzącym się w "mokrych okresach" w małym parku niedaleko mnie.



Prawda, że są bardzo fajne ♡
w dodatku jakoś coraz bardziej rozprzestrzeniają się po całej Warszawie...


Bardzo Wam dziękuję za tak liczne komentarze pod moim ostatnim wpisem.
Zapraszam oczywiście jak najczęściej.
I bardzo się cieszę, że wróciłam...
Pozdrawiam Was ciepło i wiosennie ♡ ♡ ♡
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...