piątek, 22 stycznia 2016

Choinka 2016 (1)

Na początku chciałam przywitać ciepło moich nowych 
Gości Obserwatorów - Lindę (Darkroom Dolls) i Elę Reglińską ♡


Po raz pierwszy biorę udział w zabawie hafciarskiej zorganizowanej przez Katarzynę G z bloga "Życie nitką malowane" (banerek na pasku bocznym).
Uczestniczek jest zresztą całkiem sporo.
Pozdrawiam Was !!!
Liczę, że mi ta zabawa lepiej wyjdzie niż udział w SAL-ach, którego poziom można określić jednym słowem - żenujący (oczywiście chodzi o ten mój udział).

A oto już moje pierwsze hafciki - zawieszki i bombki.
Niestety, tylko trzy sztuki, bo z resztą się nie wyrobiłam ...



Bombek będzie zresztą dużo więcej, bo jakimś dziwnym trafem prawie nic się u mnie nie ostało.
Nawet niektóre wiszące na choince znikły (oczywiście za moim przyzwoleniem) ...
Dodane:
Niektóre bombki są naprawdę małe - ta z ptaszkiem ma 4,5 x 4,5 cm.
I każda z nich składa się z dwóch tak samo wyhaftowanych stron.
Niestety, trudno to pokazać na zdjęciu ;)
Wzory gwiazdek są TUTAJ.


Po raz pierwszy haftowałam (gwiazdki) jedwabiem, a nie muliną i muszę powiedzieć, że to całkowicie nowe doświadczenie dla mnie.
Na początku było fatalnie, teraz już jest trochę lepiej, ale do doskonałości jeszcze daleko ...
W następnej Choince pochwalę się tymi moimi jedwabiami :)


Na poniższym zdjęciu chyba najbardziej się te jedwabie uwidoczniły.
Przy kolejnym zabawowym wpisie zaprezentuję już nie tylko bombki i zawieszki,
będą jeszcze inne rzeczy.


  I na dzisiaj to już tyle.

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za liczne odwiedziny
i bardzo miłe komentarze ♡ ♡ ♡

czwartek, 14 stycznia 2016

Stare szycie i nowe filcowe rękawiczki // Old Sewing and New Felt Gloves

Na początek chciałam serdecznie przywitać 
moich nowych Gości Obserwatorów:  Xandra48, M.Arta i Aya w Świecie Lalek. 
Bardzo mi miło i mam nadzieję, że będziecie zaglądać częściej ♡


Ponieważ mam więcej niż półroczne zaległości w pokazywaniu tego co robiłam i co się u mnie działo, więc wymyśliłam, że część postów będzie taka podwójna - coś starego i coś nowego.
Dzisiaj więc zamieszczam pierwszy tego typu post.
Czyli będzie i o szyciu, i o filcowaniu.


Jak wiecie, nie za często mam do czynienia z maszyną. Po pierwsze dlatego, że wolę szyć ręcznie, choć mistrzynią nie jestem, a po drugie moja stara maszyna też mnie do tego nie zachęca.
Ale potrzeba to siła wyższa i tak było i tym razem.
Kocyk powstał z myślą o wyposażeniu lokum na działce (większość poprzednich przeważnie zjadły bardzo fajne, ale i bardzo niedobre myszy).
Przed wyjazdem zaś zdążył z niego skorzystać mój piesu ;)


Poduszki też pojechały na działkę, w domu została jeno kapa zakupiona w IKEA. Tej co prawda nie szyłam, ale musiałam dopasować jej wymiary do mojej niewymiarowej wersalki ...
Jeszcze kilka drobiazgów powstało, ale nie zdążyły się obfocić ;)


No i to tyle by było, jeśli chodzi o to "stare" szycie.
Teraz przejdziemy do nowych filcowych rękawiczek.


Zdjęcia z trudem oddają kolor - zbliżony do gorzkiej czekolady z beżowymi dodatkami i odrobiną tzw. brudnego różu - co najlepiej oddaje poniższe zdjęcie.
I tu uwaga - zakupione wcześniej nożyczki z ostrymi czubkami (pokazane TUTAJ) świetnie się sprawdziły i okazały się bardzo przydatne na pewnym etapie filcowania, kiedy trzeba przeciąć dość grubo sfilcowaną, a do tego mokrą, wełnę.
Trafiony zakup !!!


Rękawiczki zaś już dotarły do swojej właścicielki i, co najważniejsze, bardzo się spodobały ♡
A przecież właśnie o to chodzi.
Tak więc mogę powiedzieć, że jestem zadowolona.


Na koniec jeszcze trochę lata w postaci moich nowych sadzonek lawendy w dwóch odmianach.
I muszę się pochwalić, że już miałam pierwsze pachnące własne zbiory ♡
Bardzo to miłe !!!
Są w związku z tym zaplanowane pachnące woreczki.



Chwilowo to wszystko.
Dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze.
Pozdrawiam Was serdecznie ♡ ♡ ♡

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...