wtorek, 24 maja 2016

Choinka 2016 (5)

Co prawda w tytule Choinka majowa, ale tak naprawdę mój wpis w tej wspaniałej zabawie u Kasi G. dopiero czwarty (awaria komputerka zrobiła swoje).
Bardzo dziękuję Kasi za tę miłą i mobilizującą zabawę :)

Przedstawiam Wam drugiego typa do ramki, czyli myszowego.
Jak widać, to jest on.
Wraca do domu z choinką świąteczną, a tam czeka na niego pani myszowa i światłem świecy pomaga odnaleźć dom w ciemnościach.


Ale żeby nie było mu i teraz ciemno, gwiazda oświetla drogę ...
Tę gwiazdę dodałam, bo brakowało mi jej w oryginalnym wzorze.


Zauważcie też, że w drodze towarzyszy mu synek, ukryty w kieszonce, by było mu ciepło.
Na zdjęciu poniżej bardziej widoczny.
Obaj się spieszą, aby jak najszybciej dotrzeć do domu z drzewkiem i prezentami ...


Tak więc już drugie 'okienko' w mojej wspaniałej ramce zapełnione.



Ale jaki hafcik pokażę następnym razem, jeszcze nie jestem pewna ...

I jeszcze na zakończenie trochę kwiatów dla Was, bo przecież mamy w końcu już prawie lato, mimo tych zimowych haftów ...



Ja ostatnio w ciągle w miłych rozjazdach.
Właśnie wróciłam z Wrocławia, a teraz wyruszam na Mazury.
Cieszę się, że do mnie zaglądacie mimo tych przerw...
Tak więc pozdrawiam Was bardzo ciepło i do zobaczenia w czerwcu :)

I to by było tyle na dzisiaj ...


środa, 18 maja 2016

Wygrane candy, awaria kompa i ... podróż // I Won Candy, My PC Failure and ... Journey

Gorąco witam mojego nowego Gościa Obserwatora Iwonę :)
Cieszę, że tu przybyłaś i liczę, że zostaniesz na dłużej ...


Trochę mnie nie było z kilku przyczyn. 
A pierwsza i najpoważniejsza z nich to awaria komputera. Padła mi płyta główna.
W tym nieszczęściu miałam jednak trochę szczęścia, bo płyta była na ostatkach gwarancji i w dodatku nie zeżarło mi danych. Ale za to trwało trochę, zanim mój palantirek znowu był sprawny (ponad trzy tygodnie na niego czekałam).

Tak więc musicie mi wybaczyć, że do Was nie zaglądałam i się nie odzywałam, ale jak już dorwałam się do jakiegoś kompa, to raczej nadrabiałam sprawy zawodowe, tudzież zawodową korespondencję.
Zresztą jeszcze do początków czerwca będę tu ptakiem przelotnym, ale potem tym intensywniej będę do Was zaglądać...
Stęskniłam się za blogowaniem i za odwiedzinami u Was :)

Nawet nie dałam rady zaprezentować haftu w następnej odsłonie zabawy Choinka 2016 (choć haft miałam gotowy) ... Buuu ....
Niekiedy przeciwności nam się kłodami rzucają pod nogi...



Teraz jednak przechodzę już do spraw dużo, dużo przyjemniejszych.
Brałam udział w rozdawajce  TUTAJ  i wygrałam ją.
Wow, w moim przypadku to się nie zdarza często, ten rok jakiś wyjątkowo łaskawy dla mnie...
Tak więc bardzo się ucieszyłam, ponieważ jestem znanym szopem-czytaczem!!!

I wyobraźcie sobie, jakie było moje wielkie zdziwienie, gdy pewnego dnia listonosz przyszedł do mnie z dużą paczką, której kompletnie nie skojarzyłam z tą książkową rozdawajką.
Czegóż w tej paczce nie było...
Tylko patrzcie i podziwiajcie :)


Książkę już oczywiście dawno przeczytałam i polecam Wam. 
Nie jest to żaden poradnik, choć tytuł może coś takiego nasuwać na myśl.





Prawda, że same cudeńka !!!
I w dodatku wysypały się z pudełka jak z rogu obfitości...
Były jeszcze słodkości, ale się zjadły natychmiast i nie udało się ich obfocić.

Pragnę bardzo serdecznie podziękować Lady Savage, czyli Weronice, która tworzy mnóstwo wspaniałych rzeczy i ma prześliczną córeczkę.
Zajrzyjcie koniecznie do Świata nicią malowanego i cieszcie swoje oczy !!!


W tej przymusowej przerwie udało mi się wyjechać w jedną z wymarzonych podróży.
Odwiedziłam część Anglii i Szkocji i wróciłam zachwycona.
Więcej na temat tej podróży w czerwcu będzie Tutaj
Jak już ten wpis popełnię, to dam znać.
A teraz mała zajawka tego, co zachwycało moje oczy.




I jeszcze na koniec tego wpisu piękny szkocki kolcolist dla Was.


Pozdrawiam Was bardzo serdecznie 
i gorąco dziękuję za odwiedziny i cudne komentarze :)
Do następnego razu !!!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...