piątek, 23 grudnia 2016

Radosnych Świąt // Merry Christmas


Kochani, pragnę Wam wszystkim życzyć wspaniałych Świąt Bożego Narodzenia

po pierwsze pełnych magii


z nutką nostalgii

większej


i trochę mniejszej ...


Jednym słowem, niech te Święta to będzie dla nas cudowny czas, 
spędzony w gronie przyjaznych nam istot.
Czego Wam i sobie życzę ♡ ♡ ♡

sobota, 3 grudnia 2016

Delikatny szaliczek // A Delicate Small Scarf


 Po pierwsze pragnę powitać w moich progach nowych Gości Obserwatorów: 
Ewę Jurewicz, Agnieszkę D.,  EL. i Renatę Walczak.
Bardzo mi miło, że do mnie zawędrowałyście i liczę, że zostaniecie na dłużej.
Proszę, rozgośćcie się w moich komnatach ♡


Dzisiaj na odmianę będzie coś filcowego...

Już jakiś czas temu (na zdjęciu resztą widać, że jeszcze trwa lato) zamówiła u mnie koleżanka mały delikatny szaliczek dla swojej mamy na urodziny.
Jak już Wam wspominałam, ciężko się robi coś 'na odległość' i bez wyraźnych wytycznych czy wskazówek, bo biedny wytwórca (czyli ja) jest zdany tylko na siebie i żywi pewne obawy, że końcowy efekt pracy się może nie spodobać.
Na szczęście tak się nie stało.




A tu już sama solenizantka - przemiła pani ♡, którą znam osobiście - w owym szaliczku.


Szaliczek miał być taki klasyczny, na szyję pod płaszcz zimowy i delikatny w barwach i wzornictwie.
I miał być ciepły, bo na zimę.
W związku z tym postanowiłam ufilcować czesankę australijską (19 mikronów) na prawdziwym jedwabiu.
Muszę przyznać, że szalik rzeczywiście wyszedł lekuchny i miluchny, a do tego ciepły.
Podobno się spodobał ♡


A tak wyglądał przed rozpoczęciem filcowania - już po ułożeniu.

Wszystkie zdjęcia (poza ostatnim) autorstwa mojej koleżanki, bo twórczyni (czyli ja) w szale różnych wyjazdów zapomniała je zrobić ;)


Ale to jeszcze nie wszystkie szale, jakimi się chcę Wam dzisiaj pochwalić.

Podczas pobytu u mnie koleżanki wstąpiłyśmy do jednego ze sklepów z rzeczami z Indii i natknęłyśmy się na przepiękne szale.
Kiedyś już wspominałam, że jestem maniaczką szalowo-chustową, w związku z tym wpadłam w zachwyt (moja towarzyszka również) na widok szali i ich kolorystyki i dobrą chwilę potrwało, zanim sklep opuściłyśmy.
Oczywiście każda z nas z szalem.
Oto mój, czyż nie jest fantastyczny ♡

W planach zamiar ufilcowania rękawiczek pasujących kolorystycznie ...


I już zupełnie na koniec jeszcze trochę kolorów.
Na przekór szarości i burowatości za oknem (po śniegu już prawie nie ma śladu).

Kiedyś latem wędrowałam sobie w ogromnym słońcu jakimś poboczem szosy i nagle w bardziej cienistym zakatku natknęłam się na takie dziwowisko kolorystyczne.


Później uświadomiłam sobie, że pewnie ktoś potraktował liście farbą w spreju.
Ale gdy je zobaczyłam, w pierwszej chwili bardzo mnie urzekły owe kolorowe listeczki.


I tymi kolorowymi akcentami żegnam się dzisiaj z Wami.
Dziękuję za Waszą obecność i wspaniałe komentarze ♡ ♡ ♡
Do zobaczenia niebawem.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...