poniedziałek, 17 czerwca 2013

Serca jeszcze raz... i coś // Hearts One More Time... and Something

Znowu chciałam się pochwalić zrobionymi przez siebie szydełkowymi sercami.
Tym razem  to igielniki w trochę zmienionej (czytaj: bogatszej) wersji.
Chwilowo  tylko trzy kolory (czerwony, jasno- i ciemnoróżowy), ale chyba jeszcze jakieś powstaną, a w zasadzie już powoli postają :)





To jeszcze nie koniec mojego chwalenia.
Bardzo jestem zachwycona, bo swój zbiór (z dawnych lat) angielskiej porcelany w kolorze niebieskogranatowym udało mi się przełamać kilkoma sztukami w kolorze brudnego różu, zwanego też pudrowym lub barokowym. W każdym razie bardzo to urokliwy kolor, bez względu na nazwę...
Bardzo bym chciała zdybać mały dzbanuszek lub wazonik, ale jeszcze nie widziałam. A jeszcze jakieś filiżanki też by się przydały...


A to prześliczny środek mojej filiżanki...


Do tego z moich wojaży do Wrocławia i okolic, czyli Polanica Zdrój w tym przypadku, przywiozłam malutki talerzyk (wielorakiego zastosowania), który bardzo mi się spodobał.


Tradycyjnie chciałam wszystkim odwiedzającym mój blog bardzo podziękować, 
zarówno za odwiedziny, jak i miłe komentarze :)


Ps. Przy okazji muszę się poskarżyć, że mój zastępczy komputer (zanim nowy się skompletuje) doprowadza mnie momentami swoją zawrotną szybkością do skrajnej rozpaczy. Jeszcze się z czymś takim w swoim życiu chyba nie zetknęłam...
Bardzo proszę o trzymanie kciuków, żeby mój docelowy jak najszybciej dotarł :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...