sobota, 28 grudnia 2013

Po Świętach // After Christmas

No i już po Świętach...
I bardzo się cieszę...
Dlaczego???
Bo mimo lubienia tychże świąt, już od pierwszego dnia poczynając jestem totalnie przejedzona... zresztą to taka nasza przypadłość rodzinna... może zresztą nie tylko nasza...

Mimo to pozdrawiam Was nadal bardzo świątecznie 
i bardzo serdecznie !!!



W każdym razie jest już po Świętach i mogę się pochwalić resztą prezentów osobiście przeze mnie wykonanych...
Po pierwsze chusta dla mojej kochanej córki.
Mam nadzieję, że przypadła jej do gustu...

Chustę dla siostry pokazałam w poprzednim wpisie... podobną już kończę zresztą robić dla siebie...
Po raz pierwszy blokowałam chustę... ciekawie było... ale o tym i w ogóle o tych moich chustach więcej w następnym poście...



Po drugie komin dla jednej z moich siostrzenic. W kolorze ładnej szarości, wykonany z miękkiego i miłego w dotyku akrylu średniej grubości. Ponad 1,20 m w obwodzie i 40 cm szerokości...
Wyszedł nie najgorzej, choć pomyliłam się (raz w cieńszym warkoczu) i zauważyłam, kiedy już za mało czasu było, aby pruć i poprawić... Buuu...



Do kilku miłych memu serce osób powędrowało też trochę moich gwiazdek i małych hafcików.
Niestety, nie dla wszystkich udało mi się zrobić...


Mikołaj w tym roku był doprawdy wspaniały i dostałam fantastyczne prezenty, inni zresztą też.
Ja jestem swoimi zachwycona...
I tak pokaże tylko część... zresztą niektóre się już zjadły, bo takie były pyszne... mowa o pierniczkach od mojej córeczki ♡ ♡ ♡


I proszę popatrzeć, jakie wspaniałe książki...
Po prostu rewelacja...
Nie wiem, czy już Wam wspominałam, ale Uwielbiam Książki...
Już się nie mogę doczekać, kiedy zacznę się uczyć z niektórych z nich...


Oj, tak sobie myślę, że o Was też Mikołaj nie zapomniał.
Poodwiedzam Wasze blogi, to się więcej dowiem...
Wyobrażam sobie, że wszyscy mieliśmy wspaniałe Święta !!!

I jeszcze trochę moich domkowych bożonarodzeniowych dekoracji, aby jeszcze trochę tego świątecznego klimatu zatrzymać...





Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie !!!

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Radosnych Świąt !!! // Merry Christmas !!!


Kochani, 
życzę Wam radosnych i pogodnych Świąt, 
pełnych miłości, życzliwości i ciepła...




                                  
              Jest taki dzień bardzo ciepły, choć grudniowy;

dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory.

Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich.

Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski..

Niebo ziemi, niebu ziemia,

wszyscy wszystkim ślą życzenia.
Drzewa ptakom, ptaki drzewom.
W wiewie wiatru płatkom śniegu.
Jest taki dzień, tylko jeden raz do roku;
Dzień, zwykły dzień, który liczy się od zmroku.
Jest taki dzień, gdy jesteśmy wszyscy razem.
Dzień, piękny dzień, dziś nam rok go składa w darze.
Niebo ziemi, niebu ziemia,
wszyscy wszystkim ślą życzenia.
A gdy wszyscy usną wreszcie
moc igliwia zapach niesie.
(Seweryn Krajewski)



Jak widzicie, lista Mikołaja jest całkiem długa 
i bardzo ciasno zapisana, dlatego też liczę,
że znalazły się na niej absolutnie wszystkie nasze marzenia...  
                     




Pragnę też już dzisiaj zapowiedzieć, że na moim blogu szykują się różne zmiany, może nawet łącznie z tytułem (w każdym razie częściowo...). 
Zacznie się od zmian etykietek już niebawem...
To będzie pierwszy krok ku nowemu...
Mam też nadzieję, że to 'nowe' się Wam oczywiście spodoba, na co bardzo liczę...


A na koniec jeszcze kilka już moich domowych klimacików...






środa, 18 grudnia 2013

Gwiazdkowe prezenty // Christmas Presents

Przedświąteczny czas się już zaczął...
Wszędzie wokół przepiękne dekoracje i mnóstwo światełek białych i kolorowych...
Świat się świątecznie uśmiecha i cieszy się, że jest taki piękny...

Bardzo lubię ten okres, szczególnie wieczorami, kiedy ulice mojego miasta się rozświetlają  i dosłownie wszystko pięknieje w oczach...

Mam nadzieję, że ten czas będzie też wspaniały dla wszystkich ludzi i nastroi ich świątecznie i przyjaźnie nie tylko do otoczenia, ale i do wszystkich wokół.
Czego Wam i sobie życzę... mnóstwo serca każdego dnia...

Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie i bardzo już świątecznie. 
Cudownie, że tu zaglądacie :)




A teraz szybciutko pokaże kilka spośród prezentów, które przygotowywałam (i nadal je kończę) w tym roku, resztę dopiero później będę mogła zaprezentować.

Na początek jedna z chust (liczę, że mogę ją pokazać, bo przyszła właścicielka chyba tu nie zagląda...).
Jeszcze nie została zblokowana, więc nie będę jej bliżej opisywała.
Więcej szczegółów przy następnej okazji...



I drobiazgi dla przemiłej Agnieszki, której bardzo dziękuję za wszystkie wspaniałości :)
Agnieszko, jesteś niesamowita...


I jeszcze muszę się pochwalić swoimi przedświątecznymi zakupami, których nie miałam okazji wcześniej pokazać...
Te kolorowe śliczne szpileczki będą niebawem wykorzystywać do blokowania chust właśnie.
No i jestem zachwycona tamborkami do haftu, bo do tej pory miałam tylko jeden, który dawno temu przywiozła mi koleżanka ze Szwecji - u nas wtedy to był niedostępny rarytas...
Ach i jeszcze takie wspaniałe szpuleczki (całkiem sporych wymiarów) dostałam i już na wszystkie ponawijałam moje przepiękne koronki...
Jestem zachwycona :)


A na koniec jeszcze raz moje filcowe pracy, które cieszą moje oko... Niebawem (i to bardzo niebawem...) planuję powstanie następnych.
Już się nie mogę doczekać, kiedy wezmę się do pracy...




piątek, 6 grudnia 2013

Filcowe rękawiczki // Felt Gloves

Tym razem zacznę nietypowo...

Wczoraj do nas przybieżał huragan Ksawery.
I w pewnym momencie odniosłam wrażenie, że niebotycznie pochmurne niebo spadło na Warszawę.
Jak się później okazało, to był dopiero początek.
Dopiero nocą się na dobre rozgościł.

Hurgotał..., wył..., łomotał... i co tam jeszcze wyczyniał, to nie wiem, ale chyba nigdy nie słyszałam takich odgłosów dobiegających zza szczelnie zamkniętych okien (chwiejących się w podmuchach, a podobno mam solidne)...
I nie bardzo tęsknię, aby znowu usłyszeć te dźwięki...
A tak miło mi się zawsze Ksawery kojarzył (jakoś tak literacko)...

A dzisiaj wieje nadal okrutnie, śniegiem i deszczem siecze w oczy... Ludzi próbuje zwiewać z chodników.. Oj, chyba zima rozzłoszczona, że taka spóźniona jest w tym roku...

A ja przewidująco tworzę różne 'ciepłości', coby grzały mnie zimową porą.
Może dzięki temu przetrwamy do wiosny.

Tym razem pragnę się pochwalić ufilcowanymi na mokro rękawiczkami.
Cały czas jestem zauroczona tym filcowaniem !!!
I choć filcuje się na mokro, to podobno później już gotowe wyroby nie przepuszczają wody. Będę przy najbliższej okazji sprawdzać i podzielę się nabytym doświadczeniem ;)

Nio to teraz kilka fotek...
Wybaczcie jakość (i tak je podrasowałam trochę), ale to złe światło, a właściwie prawie całkowity jego brak... I kolory trochę przekłamane, bo rękawiczki wcale nie są fioletowe, tylko bardziej w kolorze zgaszonej ciemnej wiśni. Bardzo piękny odcień...



Jak już wspomniałam wcześniej, bardzo mnie to filcowanie wciągnęło i oczarowało.
Tak więc będą następne jakieś moje 'dzieła'...
I to już niebawem.
Co więcej, plany w tym zakresie mam baaardzo duże !!!


Te rękawiczki to taki mój mikołajkowy prezencik :)
Należy przecież o sobie pamiętać...

A te koronki, na których produkują się moje rękawiczki, bardzo stareńkie... Jednej z moich babć. To szydełkowa poduszka misternie wydziergana...
Udało mi się kilka drobiazgów ocalić od zapomnienia.


A na koniec jeszcze fantastyczny Mikołaj z wystawy w sklepie Wedla. Bardzo mi się podoba... Ciekawe, czy cały jest z czekolady...



Bardzo Wam wszystkim dziękuję za liczne odwiedziny i przemiłe komentarze :)
To dzięki Wam chce mi się tu zaglądać, nawet kiedy mi się nie chce...
I życzę fajnych mikołajkowych prezentów...

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Dary // Gifts

W minionym miesiącu, czyli w listopadzie trochę czasu poświęciłam na zrobienie lub wybranie i przygotowanie do wysyłki kilku moich dziergadełek, które to miały być np. wystawione na kiermaszu, aby zasilić potem fundusz albo powędrować bezpośrednio do wybranej osoby.

I tak na kiermasz zorganizowany, aby pomóc Michałkowi, powędrowały moje różne drobiazgi mniejsze lub większe... Np. taki szaliczek ozdóbka na szyję z dekoracyjnym kwiatkiem broszką...


I inne drobiazgi. Była też jeszcze opaska na włosy, ale jakoś umknęła obfoceniu ;)


A z kolei do Gdańska powędruje jutro paczka z szalikiem (całe 180 cm długości). To taki mój wkład w akcję zorganizowaną przez Caritas. Trochę się go nadziergałam, bo nitka cieniutka, ale za to szalik wyszedł milusi i puchaty, co może nie do końca odzwierciedlają zdjęcia...
I liczę, że już niedługo będzie on miło otulał czyjąś szyję i sprawi komuś trochę radości...



A do szalika dołączę kartkę ze świątecznymi życzeniami i z taką sercową wkładką...


A poza tym trwa już u mnie sezon przygotowywania prezentów świąteczno-mikołajowych :) Te jednak będę mogła pokazać dopiero dużo później, jak już dotrą do przyszłych właścicieli.

I jeszcze ciężko pracuję nad całkiem sporym projektem (też już jest w dość zaawansowanym stadium), ale tym razem dla siebie... I pragnę go jak najszybciej wykończyć, aby mnie ogrzewał w nadchodzące niezbyt ciepłe dni... I może nawet mróz będzie mi już mniej straszny...



I oczywiście pragnę podziękować bardzo wszystkim, którzy mnie odwiedzają 
i zamieszczają  tutaj przemiłe komentarza... 
Jest to dla mnie bardzo ważne :)

poniedziałek, 25 listopada 2013

Filcowy szal // Felt Shawl

Kilka dni temu filcowałam na mokro...
Jest to bardzo interesujący proces, choć dość skomplikowany - przynajmniej na tym etapie tak uważam - i wymagający sporego zaangażowania fizycznego...
Czyli można powiedzieć, że coś dla ducha i coś dla ciała...
Wymyśliłam sobie, że wykonam szal w wybranych kolorach i nawet końcowy efekt nie odbiega zbytnio od moich wyobrażeń.
Natomiast samo powstawanie tego szala, mimo czytania na ten temat, bardzo się różniło od moich wyobrażeń, a jednocześnie było niezmiernie wciągającym zajęciem.


Tutaj w trakcie powstawania szala (z oporami, ale zdecydowałam się na pokazanie siebie przy pracy).



Każda strona strona strona szala według moich zamierzeń miała się trochę różnić kolorystyką i nawet tak jest (choć w mniejszym stopniu niż myślałam), ale wydaje mi się, że na powyższych dwóch zdjęciach słabo to widać.

I jeszcze muszę się pochwalić, że koleżanka, która mnie w nim zobaczyła, myślała, że kupiłam go w jakichś wyrobach artystycznych. Ale miło !!!!


W każdym razie z tegoż filcowania wróciłam zachwycona i jestem stuprocentowo pewna, że w najbliższym czasie powstaną następne szale i chusty.
Mam też zamiar doskonalić się w tej technice, bo bardzo mi się podobają osiągane efekty. Ale nie będę ukrywać, że nauki przede mną całe mnóstwo...
W każdym razie już prawie skończyłam kompletować niezbędne narzędzia do pracy. Mam też już potrzebne włóczki. Tak więc myślę, że następny szal pojawi się już niebawem.
Możecie mi wierzyć, że to fantastyczne zajęcie :)




Dodane: Oto kilka zdjęć szala zrobionych w plenerze. Wydaje mi się, że w ten sposób można go ciekawiej wyeksponować...
Czyż nie wygląda ciekawie, a do tego światło słoneczne wydobywa pięknie jego kolory...

Witam bardzo serdecznie moich nowych Gości Obserwatorów !!!
Dziękuję też za wszystkie odwiedziny i fajne komentarze. 
Jest mi bardzo miło, że tu zaglądacie :)

czwartek, 21 listopada 2013

Światowy Dzień Życzliwości // World Day of Friendliness

Dzisiejszy wpis jest zupełnie nietypowy, ale bardzo dla mnie ważny...

Jednak obiecuję, że od następnego razu się poprawię i nadrobię wszystkie powstałe zaległości. Trochę się ich uzbierało, więc będę będę się w najbliższym czasie chwalić różnościami.




Sam tytuł wpisu świadczy, o czym będę dzisiaj pisać, króciutko zresztą.

Właśnie życzliwość jest jedną z tych cech, które bardzo cenię i do których przywiązuję ogromną wagę. Uważam ją za niezmiennie cenną w stosunkach między ludźmi.

Za jednym z moich ulubieńców, czyli Czesławem Niemenem mogłabym powtórzyć, że jednak nadal wierzę w to, że ludzi dobrej woli jest więcej...
Właśnie tak...  I mimo wielu chwil zwątpienia nadal staram się w to wierzyć...
I wierzę również, że kiedyś bezinteresowna życzliwość stanie się chlebem powszednim i na stałe zagości wśród ludzi.
Czego nam wszystkim życzę jak najprędzej...

Jaki piękny mógłby być świat !!!!!


Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie w tym szczególnym dniu 
i oczywiście nawołuję do szerzenia życzliwości wokół :)))

środa, 6 listopada 2013

Wyniki Rozdawajki // Candy Results

Mam przyjemność ogłosić wyniki mojej pierwszej Rozdawajki czyli Candy.
Bardzo dziękuję wszystkim za udział i fajną zabawę...
Oczywiście zapraszam do siebie jak najczęściej... również przy innych okazjach :)

Losowała 'tajemnicza' ręka...


i wylosowała...



Violu, moje gratulacje!!! Bardzo mi miło...





Chciałam też bardzo podziękować Aniołom Anielki za przyznanie mi wyróżnienie !!!


Czuję się zaszczycona... Jednocześnie proszę o wybaczenie, ale dalej to wyróżnienie przekazuję wszystkim tym blogom i blogowiczkom, gdzie z wielką przyjemnością zaglądam. Ale jest tych miejsc całkiem sporo. Czujcie się obdarowani przeze mnie...


Pozdrawiam wszystkich odwiedzających bardzo serdecznie :)

wtorek, 29 października 2013

Podziękowanie... i trochę jesieni // Thanks... and a Little Bit of Autumn

Już jakiś czas temu podczas zakupów na Allegro spotkała mnie "przygoda" - zafundowana zresztą na własne życzenie, czyli przez moje niewyobrażalne roztargnienie. Mogła się też ona dla mnie zakończyć niezbyt miło, jednak dzięki ludziom dobrej woli (jak to dobrze, że nadal tacy są) wszystko się pomyślnie ułożyło.

Chciałam na łamach mojego bloga bardzo serdecznie i gorąco podziękować 
Pracownikom sklepu on-line BIO-TEXTIL.
Nie tylko sprzedają tam piękne polskie lny, ale pracują też tam wspaniali ludzie.
Jeszcze raz dziękuję :)

W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego, jak jeszcze pochwalić się samymi lnami, które ostatnio 
udało mi się nabyć właśnie w tym sklepie. A miałam ochotę wejść w posiadanie jeszcze wielu innych 
i z trudem udało mi się opanować to szaleństwo zakupowe.



Na koniec tego mojego krótkiego wpisu kilka jesiennych fotek...
A jesień w tym roku taka łaskawa dla nas, niech więc trwa jak najdłużej taka piękna, ciepła i kolorowa.




Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i miłe komentarze :) Zapraszam oczywiście częściej...
Witam też serdecznie moich nowych Gości Obserwatorów.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...