środa, 28 listopada 2012

Maskotka - Pani Mysz nr 2 // A Mascot - Mrs. Mouse No. 2

Udało mi się wreszcie skończyć (w tzw. międzyczasie już sobie wymyślałam nawet następne) ubranko dla mojej Pani Myszki nr 2. I nawet podoba mi się - liczę zresztą na to, że i Wam się też spodoba.


Jeszcze chciałam tylko dodać, że moje Panie Myszki to istotki niezbyt pokaźnej postury, gdyż mają (w dodatku w kapeluszu) ok. 10 cm wysokości.


Niestety, w rozgardiaszu 'pomeblowym' moje myszy modelki gdzieś mi się bardzo sprytnie schowały i wcale nie chcą dać się wykryć. Stąd miałam mały problem zdjęciowy w trakcie mojej sesji - nie mogłam sfotografować dwóch modelek wspólnie - a taki był mój zamiar.
No cóż, mam nadzieję, że w końcu wykryję te moje myszy ;)



Tak więc za jakiś czas (nie umiem bliżej go określić) znowu się pojawi następna Pani Mysz, może też to być  Pan Mysz numer 1 - tego jeszcze nie wiem (i ona, i on już są w mojej głowie).

Pani Mysz jest do przygarnięcia :)


Zdecydowanie popieram i się przyłączam !!!!!


Chciałam też bardzo serdecznie moich nowych Gości Obserwatorów. 
Bardzo się cieszę, że jesteście :)
Dziękuję też bardzo za Wasze komentarze, są one dla mnie ważne !!!

16 komentarzy:

  1. <3 No i cóż ja mogę rzec nowego? Znowu zostałam zmiażdżona słodyczą Pani Myszki. Bardzo jej twarzowo w nowej sukieneczce i kapelusiku! A ten fartuszek! Coś pięknego. Głupieję ze szczęścia <3 Może to dlatego, że z zawodu jestem zootechnikiem i wielkim miłośnikiem gryzoni :)
    Ten wystający spod sukni mysi ogonek mnie rozczula :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, bardzo, bardzo mi miło, że moje Panie Myszy takie uznanie zdobyły !!! Swoją drogą też uważam, że te wystające spod sukienek ogonki są rozczulające. Zresztą same myszki też :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. sliczna, fajne ma wasiki i nie wiem czemu taka mysl mnie naszla, ze ja bym sie zabila chodzac w takiej sukni ;-) (?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam i dziękuję za miły komentarz :))) No, ja też nie wiem, jak bym w takiej sukni się poruszała (np. wysiadanie z tramwaju), ale Panie Myszy nie mają z tym żadnego problemu...
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Myszki mają to o siebie, że ciągle gdzieś się chowają:) Ta, namierzona przez Ciebie jest śliczna:))))Tyle szczególików w garderobie :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nio tak, ale te moje schowały się tak skutecznie, że już brakuje mi pomysłów na te ich schowki ! Dzięki za docenienie szczególików :)))
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Pani Mysz to prawdziwą elegantka :-D wygląda świetnie.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och dziękuję za docenienie elegancji Pani Myszki. I ja, i ona jesteśmy zachwycone :)))
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. W komentarzach u mnie piszesz, że nie, nie da rady, za słaba a ta Pani Mysz to co?:)
    To majstersztyk w pełnym wydaniu.Te detale,ta malizna.
    Bierz się za schemacik graficzny i do dzieła:):):)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki za zachętę :)
      Ręcznie mogę szyć dla takich maleństw (i nie tylko...), ale w drutach chyba czuję się bardziej niepewnie. Ale kiedyś spróbuję.
      W razie trudności będę 'uderzać' do Ciebie ;)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  6. ta myszczeka kojarzy mi się tak "swojsko" i bardzo mi się podoba:)) równa z niej babka:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jak miło Cię powitać:) Dzięki za wizytę i uznanie dla mojej Pani Myszy...
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  7. Jak mogłam przegapić takie cudeńko?
    Obie myszki są prześliczne.
    POzdrawiam Lacrima

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, cieszę się, że maleństwa się podobają :)
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Myszka przesłodka:) A stylizacja super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miły komentarz :) fajnie, że Ci się podoba.
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...