środa, 24 lutego 2016

Choinka 2016 (2)

To mój drugi wpis w zabawie choinkowej u KASI  G. :)

Tym razem trochę większy obrazek, rozpoczynający serię z myszowatymi.


Więcej o tych milusińskich stworach przy innej okazji, bo będzie tych myszowatych jeszcze trochę i różnistych zresztą.
A wszystko dlatego, że je lubię, mimo że gryzonie z nich straszeczne...

Przy okazji trochę na temat samego haftowania.
Trochę obawiałam się tych wszystkich backstitch-ów (polskie tłumaczenie to stębnówka, ale jakoś mało adekwatne mi się wydaje), bo niewiele do tej pory miałam z nimi do czynienia. A w tym wzorze całkiem ich sporo. I sporo też czasu zajęło wyhaftowanie wszystkich.
Większość haftowałam jedną nitką, tylko pyszczek, oczy i wąsy dwiema.
Zresztą co do tych wąsów, to nadal nie jestem pewna, czy nie powinnam ich zrobić jedną nitką.
Co prawda koleżanka widziała i stwierdziła, że jest super, ale wątpliwości nadal pozostały.
A co Wy na ten temat sądzicie ???


Jak Wam się podoba ta moja świąteczna mysza ze świeczką ???

Już niedługo zdradzę, jakie zastosowanie znajdzie ten haft.
A teraz jeszcze kilka detali.



Haftowałam muliną DMC, ale też i muliną SARI i muszę stwierdzić, że bardzo fajnie się nią haftowało.
Czy ktoś już miał do czynienia z tą muliną i wie coś więcej na temat.
Ja mam tylko kilka kolorów kupionych przypadkowo.
Sam wzór haftu pochodzi z tej oto małej książeczki (chyba przywiozłam ją z Berlina).

Jeszcze muszę napomknąć, że spotkała mnie wielka radość, ale więcej na ten temat już niebawem.
I to by było tyle na dzisiaj.

Pozdrawiam Was serdecznie. Dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze.
Nie wiem, czy już wam mówiłam, ale są one dla mnie bardzo ważne !!!

56 komentarzy:

  1. Słodziak z tej myszy :)
    Backstitche bardzo uwydatniają hafcik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Przy okazji tego haftu się przekonałam, że backstitche przy nie za wielkich haftach pełnią istotną rolę.
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  2. Motyw bardzo mi się podoba! Nigdzie takiej mychy nie spotkałam! Świeczka przypieta do ucha - to jest pomysł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie. Mnie też się podoba... I już niebawem pokaże, do czego posłuży... Może się domyślasz ;)
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  3. Słodka Myszka :) Pięknie wyszyta... :) Zgadzam się z opinią Koleżanki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :) Miło mi, że moja mysz się spodobała.
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  4. Fajna mycha. Wąsy wyglądają ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mycha się spodoba i jej wąsy też. Ale nie wiem, czy nie spróbuję pojedynczą nitką i potem podejmę decyzję.
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  5. Kontury zawsze nadają smaku i jak to mówię "stawiają kropkę nad i" ;)
    Myślę,że nie ma znaczenia jedna czy dwie nitki.
    Śliczne myszki...bardzo lubię takie wzorki i czekam oczywiście na końcowy efekt:)
    Uściski :)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz absolutną rację z tą kropką ;) Co do tych wąsów, to cały czas jeszcze mnie korci, aby wypróbować jedną nitkę. Zobaczę...
      Może końcowy efekt nie będzie tak szybko, ale niebawem pokaże, o co chodzi.
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  6. Obrazek z "obwódką" prezentuje się ( moim zdaniem) znacznie lepiej. Choć nie przepadam za myszowatymi, to myszka ze świeczką jest super...i wąsy też:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przychylam się do Twojego zdania.Trochę czasu zabierają te obwódki, ale jednak warto.
      No jak możesz nie lubić myszowatych. Co prawda sporo wiem na temat, jakie z nich szkodniki (okropeczne !!!), ale i tak są fajne...
      Pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dzięki piękne w imieniu swoim i myszy ;)
      Wiesz, że nie mogę komentować Twojego bloga, bo nie chcę być w google +. Szkoda , że nie ma innej opcji !!!
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dzięki za tego słodziaka. Też mi się ta mycha od razu spodobała.
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  9. Fajna mysza, wygląda tak jakby pytała - co ja tutaj robię ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, coś w tym jest, co napisałaś. Tak sobie wyobrażam, że oświetliła jakąś scenkę, która nie powinna ujrzeć światła świecy i trochę się tym zawstydziła czy może speszyła...
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  10. Jaka sympatyczna myszka, fajnie wyszła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i cieszę się, ze myszka się spodobała.
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  11. Myszka jest prześliczna:) Wąsy jedną nitką pewnie by były delikatniejsze ale czy lepsze to nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki piękne :) Z tymi wąsami to właśnie tak problem, że nie wiadomo, jakie by były fajniejsze...
      Pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
  12. O jakie cudowne te myszowate,takie z "jajcem" Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przypadło do gustu moje myszowate, mnie też i to od razu....
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  13. Wasza Myszowatość prezentuje się świetnie!
    Backstitche dodały uroku i podkreśliły co nieco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie. Co do backstitche to oczywiście masz rację absolutną.
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  14. fajniutki i milutki się wydaje :) hehe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię i dziękuję w imieniu mychy (choć tak naprawdę to płeć nieznana). Miło, że się spodobał.
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  15. Przeurocza ta myszka i taka ... śmieszna:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie. Miło mi, że mycha się spodobała.
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Miło mi, że mycha się spodobała.
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  17. Całą serię myszowatych?!!!! O rajciu !! To ja już pękam z radości bo ja Kocham Szczury <3 Śliczności wspaniałe :) Z hafciiem dopiero rozpoczełam swoją przygodę, dlatego nie wiem czy lepiej by było z mniejszą ilością nitek na wąsy, jak dla mnie wyszło rewelacyjnie i tak:) Ślicznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie do końca będzie seria, ale różniste myszowate będą, już się zaczęły haftować. Bardzo jestem ciekawa, jak Ci się podoba haftowanie...
      A w ogóle, to super, że mysz się spodobała.
      Pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
  18. o jaki zabawny myszu! Słodycz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie. Fajnie, że myszu Ci przypadła do gustu.
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  19. Urocza myszka :) Jeszcze z taką się nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że to taka niespotykana myszka i że się spodobała...
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  20. Hafcik naprawdę świetny! Z przyjemnością obejrzę całą serię, jak i zastosowanie myszowatych. Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam i pięknie dziękuję :) Seria nie będzie zbyt duża, ale ogólnie myszowatych mam w planach trochę co najmniej.
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie. Miło, że haft się podoba.
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  22. Ciekawe gryzonie. Kiedyś byłam posiadaczką slodkiej szczurzycy. Jestem ciekawa całej serii. Będę śledzić kolejne haft. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam je za fajne gryzonie. Kiedyś miałam koszatniczki. Były fantastyczne. Zapraszam do śledzenia. Będzie mi miło.
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  23. Cudny myszorek :) Mnie się podoba taki jak jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że mycha się spodobała. Miło mi.
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  24. Jaka urocza jest ta myszka. Z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg. Pozdrawiam wiosennie:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu myszy i swoim ;) Dalszy ciąg będzie - może za miesiąc się uda...
      Też liczę na wiosnę...
      Pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
  25. Myszka świetna! Ja kontury zawsze robię jedną nitką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję piękni. Ja przeważnie też, choć do tej pory nie zrobiłam ich zbyt wiele. Wszystko przede mną.
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  26. Od dziecka mam sentyment do myszy!! Pisałam o tym w zeszłym roku, na którymś z moich blogów. I choć znajomi żartują z innych względów, że pewnie byłam kotem w poprzednim wcieleniu ;-) przyznam uczciwie, że myszy nie budzą we mnie ani grozy, ani złości (choć szkodniki!) - tylko czułość...
    Twoja jest super. I przypomina mi, że święta zimowe z ich magią + ciepłym przesłaniem powinny trwać, przynajmniej do wiosny ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mam podobnie. Pamiętam jak kiedyś będąc na stażu ratowałam myszkę podtrutą z lekka, pojąc ją mlekiem, a moja szefowa mało nie umarła ze zgrozy.
      Wiem że to szkodniki, zeżarły mi dwie kołdry, jakieś śpiwory i koce, o mydle nie wspominając, ale i tak je lubię.
      Bawię się teraz w taką choinkową zabawę, więc u mnie święta będą przez cały rok...
      Pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
  27. To tylko pozazdrościć ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że zazdrościsz mi tej myszy, które będzie mi oświetlać drogę...
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  28. Myszol BOMBOWY!!! Ciekawe co z nim zrobisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że myszol się spodobał. Mnie też się podoba. Niebawem będzie wiadomo, że co z nim dalej...
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...